Łóżkowy zawrót głowy
Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że kładąc się w łóżku nagle poczułeś się jakbyś spadał w przepaść? A może cały pokój niespodziewanie zaczyna wirować kiedy chcesz zwyczajnie przekręcić się z boku na bok? Być może od czasu, kiedy pojawił się ten problem nauczyłeś się już zmieniać pozycję w łóżku bardzo powoli albo spać niemal na siedząco, męcząc się na kilku poduszkach? Pewnie możesz też zapomnieć o wieszaniu firanek, czy odchylaniu głowy do tyłu podczas mycia włosów u fryzjera? Być może zauważyłeś też, że Twoje zawroty, choć bywają bardzo silne (czasem z towarzyszącymi nudnościami, a nawet wymiotami), wyraźnie zmniejszają się lub całkiem ustępują po chwili pozostawania w bezruchu?
Jeżeli na choć jedno z pytań odpowiedziałeś twierdząco, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że przyczyną Twoich dolegliwości są tzw. łagodne położeniowe zawroty głowy (benign paroxysmal positional vertigo, BPPV). Jest to prawdopodobnie najczęstsza przyczyna zawrotów głowy, a na pewno najczęstsza z przyczyn obwodowych (dotyczących ucha wewnętrznego, a nie ośrodkowego układu nerwowego).
Jej istotą jest obecność drobnych kryształków zbudowanych z węglanu wapnia zwanych otolitami w przynajmniej jednym z kanałów półkolistych błędnika, w których prawidłowo powinien znajdować się jedynie płyn zwany endolimfą (bez zawieszonych w nim jakichkolwiek ciał stałych). Otolity u zdrowego człowieka znajdują się w innej części błędnika (mianowicie w łagiewce i woreczku) i pełnią tam ważną rolę (przytwierdzone do tzw. błony otolitowej uczestniczą w wykrywaniu przyspieszeń liniowych, którym poddawane jest nasze ciało). Problem powstaje kiedy z różnych przyczyn (na ogół nieznanych) otolity odrywają się od błony otolitowej i swobodnie poruszając się w endolimfie wpadną do któregoś z kanałów półkolistych (każdy 2 błędników posiada 3 kanały półkoliste: przedni, tylny i boczny). Wówczas swoim przemieszczeniem się w obrębie kanału półkolistego pod wpływem ruchów głowy i siły ciążenia, powodują tam nieprawidłowy ruch endolimfy wywołujący asymetrię pobudzenia błędników odbieraną przez mózg jako silny zawrót głowy. Nieprzyjemnym odczuciom pacjenta zwykle towarzyszy wtedy charakterystyczny oczopląs, którego dokładna obserwacja umożliwia lekarzowi potwierdzenie diagnozy, a także precyzyjne wskazanie konkretnego kanału (lub nawet konretnej jego części) w której znajdują się otolity. Kiedy ruch głowy (a po chwili także ruch otolitów i endolimfy) ustanie, ustępuje również napad zawrotów głowy (aż do następnego „nieostrożnego” ruchu…)
Klasycznie uważa się, że najczęściej otolity umiejscawiają się w kanale półkolistym tylnym i rzeczywiście jest to podstawowa przyczyna opisanych na wstępie typowych objawów BPPV.
Jednak od czasu wprowadzenia do diagnostyki tej choroby okularów Frenzla, a zwłaszcza videonystagmoskopii (która dzięki wykorzystaniu kamery na podczerwień umożliwia bardzo dokładną obserwację ruchów gałek ocznych w całkowitej ciemności) pogląd ten jest stopniowo rewidowany. Okazuje się bowiem, że bardzo często mamy do czynienia z obecnością drobnych otolitów w kanałach półkolistych bocznych, powodujących niewielki oczopląs widoczny jedynie przy zastosowaniu videogogli. W tej postaci zaburzeń otolitowych chorzy odczuwają nieco inne objawy – opisują je często jako uczucie niestabilności przy chodzeniu lub zmianach pozycji ciała, nietolerancję ruchu, zwłaszcza wirowego (np. jazdy na karuzeli), lekkie nudności wywołane ruchem, a nawet jako chorobę lokomocyjną. Leczenie kamicy kanałów bocznych jest trudniejsze niż w przypadku zajęcia kanałów tylnych, ale zwykle również jest skuteczne.
Opisany powyżej najczęstszy typ BPPV zwany jest kamicą kanałową (canalolithiasis), kiedy mamy do czynienia ze swobodnie poruszającymi się otolitami w jednym lub kilku kanałach półkolistych. Rzadziej mamy do czynienia z drugą postacią choroby, w której otolity nie poruszają się swobodnie w kanale półkolistym, lecz są przytwierdzone do tzw. osklepka (narządu wykrywającego ruch endolimfy wywołany przyspieszeniem kątowym głowy znajdującego się w jednym z zakończeń każdego z kanałów półkolistych). Ta postać BPPV nazywana jest kamicą osklepka (cupulolithiasis) i znacznie trudniej poddaje się leczeniu.
Pomimo tego, że BPPV to zawroty pochodzenia błędnikowego, sam błędnik jako całość nie jest uszkodzony, a zatem typowe próby błędnikowe, jak też badania pracowniane takie jak VNG lub vHIT zwykle wypadają prawidłowo. Kluczem do rozpoznania jest zatem wywiad i możliwe do wykonania przez lekarza na każdej leżance próby położeniowe Dix-Hallpike’a i McClure’a (roll test).
BPPV jest jedną z przyczyn zawrotów głowy, która na ogół bardzo dobrze poddaje się leczeniu. Polega ono na zastosowaniu któregoś z licznych manewrów terapeutycznych mających na celu przemieszczenie otolitów z powrotem do łagiewki. Najbardziej znane spośród nich to manewry: Epleya, Semonta, czy BBQ roll (Lemperta), jednak w miarę coraz lepszego zrozumienia patofizjologii tej choroby systematycznie powstają nowe manewry (np.Semont plus, manewr półsalta, manewr Zuma), przez co arsenał jakim lekarze dysponują w walce z BPPV poszerza się.
BPPV to choroba, w której leczenie farmakologiczne odgrywa znikomą rolę. Prawdopodobnie pewien korzystny efekt może wywierać betahistyna, ale jest to działanie jedynie wspomagające zasadnicze leczenie, które polega na mechanicznym oczyszczeniu kanałów półkolistych z otolitów poprzez stosowanie odpowiednich manewrów repozycyjnych.
Przed wdrożeniem leczenia konieczne jest jednak przeprowadzenie szczegółowego badania lekarskiego ze szczególnym uwzględnieniem wspomnianych powyżej prób położeniowych. Umożliwiają one określenie typu BPPV i wskazanie zajętego kanału, dzięki czemu możliwe jest dobranie odpowiednich manewrów. Często całkowite ustąpienie objawów można uzyskać już po jednokrotnym wykonaniu przez lekarza właściwego manewru, ale niekiedy konieczne jest dłuższe leczenie, czasem z koniecznością samodzielnego powtarzania przez chorego w domu zademonstrowanej przez lekarza sekwencji ruchów.
Szczegółowe badanie lekarskie służy też wykluczeniu innych chorób mogących powodować podobne objawy, a których przeoczenie mogłoby być dla chorego niebezpieczne.
Kiedy zatem zauważysz u siebie opisane na wstępie objawy najlepiej poszukać w okolicy lekarza specjalizującego się w diagnostyce i leczeniu zawrotów głowy i nie zwlekać z wizytą, ponieważ skuteczność leczenia jest często wyższa, kiedy wdroży się je wcześniej.
